i jeszcze bardziej
niż wówczas,
gdy miałaś lat siedemnaście
i pohukiwał puszczyk.
Pamiętasz łóżka żelazne,
studnię bez wody,
wiatr zimowy?
studnię bez wody,
wiatr zimowy?
- Pamiętam dokładnie.
I słowika kląskanie w łozach nad potokiem?
- Tak, słuchaliśmy w oknie
przytuleni do szyby
i do siebie
zalotnie.
przytuleni do szyby
i do siebie
zalotnie.
A gdyby nagle odszedł ktoś bliski,
bez bagażu, tak nagle
bez pożegnania,
nad chmurami przygarniał
czarne żagle?
bez bagażu, tak nagle
bez pożegnania,
nad chmurami przygarniał
czarne żagle?
- Nie smuć się, nie pakuj walizki.
Przeżyliśmy przednówki,
wspinaczkę po schodach
do spiżarni, gdzie głodu
zbieraliśmy okruchy
i nie było najgorzej
- nawet w niepogodę.
wspinaczkę po schodach
do spiżarni, gdzie głodu
zbieraliśmy okruchy
i nie było najgorzej
- nawet w niepogodę.
Więc wypatruj mnie w swoim
przydomowym ogrodzie:
będę siedział pod wiązem
albo z motylami przybrany
w aksamit, jak ten paź królowej
w następnej odsłonie
- po przerwie, w drugim akcie
za pamięć.
Copyright © by Wiesław Musiałowski 2/14/2019
przydomowym ogrodzie:
będę siedział pod wiązem
albo z motylami przybrany
w aksamit, jak ten paź królowej
w następnej odsłonie
- po przerwie, w drugim akcie
za pamięć.
Copyright © by Wiesław Musiałowski 2/14/2019
