ój Walenty, jezdem głucho
- aparacik wraź mi w ucho.
Oj, nie wraze, Maryś miła,
bobyś całkiem głucho była.
Tako jego konstrukcyja:
choć wagowo łon nie sprzyja,
dobrze spełnia swoją rolę...
ucho w górze, łon na dole.
Tan aparat, choć zlezały,
wcale nie jest przestarzały
i wycuwa syćkie dźwięki...
ino musis brać do ręki.
Copyright © by Wiesław Musiałowski 05/2002
