Już...


 choćby szukać - nadaremnie w polach,
bo już nie zagra Jasiek na skrzypeczkach,
nie zawtóruje w takt liśćmi topola, 
opisywana w bajkowych książeczkach.

Już się Jaśkowi skrzypki rozstroiły
i reumatyzmem pokręcone stawy,
bliższe mu nuty wiekiem do mogiły, 
niźli weselnej obfitości ławy.

Już nie poproszą - wypij zdrowie młodych;
i pił, po chłopsku - za szczęście nieznane, 
obiecywanej z doczesnością zgody.
Daj mu to miejsce, Panie Boże.
Amen. 

Copyright © by Wiesław Musiałowski 10/12/2005