Oczy dziecka


idziałem sierociniec zwany Domem Dziecka
i dzieci z wypisanym na ich twarzach smutkiem, 
i wtedy zrozumiałem, że tam rozpacz mieszka,
że wiedzą, co to znaczy przeznaczenie ludzkie,
więc pogodzone z losem - nic w zamian nie chciały,
bo one już dorosły, a ja taki mały
powiedzieć nic nie mogłem - serce skamieniało
i było takie ciężkie, jak syzyfowy głaz,
lecz aby opowiedzieć słów prostych za mało,
bo te zmagania z sobą rzucił gdzieś w przepaść czas,
by odpowiedzieć trudniej na jedno pytanie
- wystarczyło popatrzeć w tamte oczy szklane.

Copyright © by Wiesław Musiałowski