Odziani zgrzebnie przy stole na ławach
chłopy jak dęby do pługa wprawieni.
Przepijcie ojciec, bo stygną w zastawach
dary, a w polach nowe się wciąż mieni.
chłopy jak dęby do pługa wprawieni.
Przepijcie ojciec, bo stygną w zastawach
dary, a w polach nowe się wciąż mieni.
Przepijcie ojciec! A on zbyt sękaty,
nieokrzesany, jakby przypominał
ten wyciosany z bali oryginał,
jeśli już nie ma tej pod strzechą chaty.
nieokrzesany, jakby przypominał
ten wyciosany z bali oryginał,
jeśli już nie ma tej pod strzechą chaty.
Wypijcie ojciec – za zdrowie przeszłości,
gdyż na zapiecku bieda już nie czeka,
i nikt wam tego nie będzie zazdrościł.
Ni codzienności prostego człowieka,
gdyż na zapiecku bieda już nie czeka,
i nikt wam tego nie będzie zazdrościł.
Ni codzienności prostego człowieka,
uniwersalizm – święte imię Matka,
by ucałować dłoń, jak kromkę chleba;
dłoń niczym skiba oranicy gładka
po kartoflance szacunku potrzeba.
by ucałować dłoń, jak kromkę chleba;
dłoń niczym skiba oranicy gładka
po kartoflance szacunku potrzeba.
II
Czekajcie chłopcy, niech się ojciec zbierze,
przemyśli słowa dla was oczywiste.
Jemu wpierw z duszy odegnać pacierzem
siły nieczyste tej wody ognistej,
przemyśli słowa dla was oczywiste.
Jemu wpierw z duszy odegnać pacierzem
siły nieczyste tej wody ognistej,
nim musztardówki w zgodzie podniesiecie
z własnym sumieniem – zabobon zaszłości?
Tak mało ważny w zwariowanym świecie.
Przepije ojciec, do domowych gości
z własnym sumieniem – zabobon zaszłości?
Tak mało ważny w zwariowanym świecie.
Przepije ojciec, do domowych gości
miastowych, chociaż każdy was rozpozna
po przedramionach i żyłach jak baty.
Lecz ta przypadłość zupełnie niegroźna
- robactwo strawi biednych i bogatych.
po przedramionach i żyłach jak baty.
Lecz ta przypadłość zupełnie niegroźna
- robactwo strawi biednych i bogatych.
III
I wszem zasiedli przy stole i wobec
spraw doczesności nie śmiano poruszyć.
Pusty w Stajence Lichotą Grobowiec
i dogmat prawdy, co go czas nie skruszy.
spraw doczesności nie śmiano poruszyć.
Pusty w Stajence Lichotą Grobowiec
i dogmat prawdy, co go czas nie skruszy.
Copyright © by Wiesław Musiałowski 20/04/2006