która umyka ścieżką - hen za szczyty.
Cicho. Cichutko, ciszej! A ten plaster chleba
musi wystarczyć za okruch goryczy.
Cicho! - nie krzyczę - jakoś gromko gadam.
To nie to samo, co bywa sumieniem,
jednak mi ono echem odpowiada:
a przeznaczenie, jeśli przeznaczenie?
To nie to samo, co bywa sumieniem,
jednak mi ono echem odpowiada:
a przeznaczenie, jeśli przeznaczenie?
Cicho!? - odpowiem - nie ważna wszak chwila.
Chwili nie sposób przy sobie zatrzymać.
Ale na skrzydłach, na skrzydłach motyla...
Ni dopowiedzieć, ni wytrwać w tej ciszy.
Chwili nie sposób przy sobie zatrzymać.
Ale na skrzydłach, na skrzydłach motyla...
Ni dopowiedzieć, ni wytrwać w tej ciszy.
Copyright © by Wiesław Musiałowski 5/3/2005