Iluzja

Gdzie wasze matki, gdzie ojcowie,
poszli na wojnę, nie wrócili,
my już nie mamy wiary w siłę,
my poczuliśmy, co wart człowiek,
nam nikt nie pomógł – Panie Boże,
gdziekolwiek jesteś – bądź też przy nas,
nie rozumiemy, gdzie przyczyna,
czy oni nigdy nie zaznali
palącej w sercu krwawej stali,
lecz teraz seria z automatu
albo zbawienie piromanów,
którzy odlecą wprost do raju
i swego boga tam poznają,
a co im powie, nikt tu nie wie,
może powiesi gdzieś na drzewie,
niech patrzą inni i się uczą,
że trzeba odpowiednich kluczy,
że nie wystarczy byle wytrych,
samego siebie nie przechytrzysz.

Copyright © by Wiesław Musiałowski 24/06/2017