Senne mary

Siedzę w więzieniu - pętla smutku dusi
Zamykam oczy – widzę cały Wszechświat
I wiem, gdzie jestem – w czasie nieobecnych,
Później zapytam – jesteś Tam mamusiu?
Starość obłapia za ręce i nogi,
Lecz we mnie nie ma żalu ani trwogi.

Nie ma ucieczki – zresztą gdzie i po co,
Góry mnie nie chcą – tak mi się wydaje,
Jestem jak zwiędły liść na dróg rozstaju,
Którym wiatr ciska swą szaleńczą mocą,
Jeśli odrodzę się w kwiatach bzu,
Znaczy, że jestem - w objęciach snu.

Copyright © by Wiesław Musiałowski 15/10/2001