Daj grosz


eź grosz i idź - i rzuć go tam 

- u wrót tych bram, 
gdzie stał twój Bóg. 

Bo on tam tkwi, jak płaz bez nóg, 
i wciąż tam trwa - na kształt tych blizn: 
głaz pręg od rózg 
i ran jak krzyż 
- ów ból bez skaz, gdy śpi twój mózg. 

Więc idź - i patrz, i rzuć choć grosz, 
bo wiódł go znak - po dłoń, nie kosz: 
czy grad, czy skwar, 
po serc - cnych dar!

Copyright © by Wiesław Musiałowski 10/15/2001