"ta dopiero jest kością z kości moich...”
ak połączeni - odtąd przyodziani,
wyszli na zewnątrz, w lipcowy poranek,
co się przyziemnie odśmiechał chabrami
u tej kapliczki, która w polach stoi.
I znajdowali nieoznakowane.
Nie myślał wówczas – jeśli tak się stanie
- że iść mu przyjdzie na gumowych nogach.
Więc wrócić trzeba i zapytać: Panie,
jakie lekarstwo, gdy o żebro trwoga?
”Tam jest odpowiedź, gdzie było pytanie,
że nie opuścisz, aż do śmierci - Amen”
ak połączeni - odtąd przyodziani,
wyszli na zewnątrz, w lipcowy poranek,
co się przyziemnie odśmiechał chabrami
u tej kapliczki, która w polach stoi.
I znajdowali nieoznakowane.
Nie myślał wówczas – jeśli tak się stanie
- że iść mu przyjdzie na gumowych nogach.
Więc wrócić trzeba i zapytać: Panie,
jakie lekarstwo, gdy o żebro trwoga?
”Tam jest odpowiedź, gdzie było pytanie,
że nie opuścisz, aż do śmierci - Amen”
