Nadto

A kto tak pięknie z dniem się żegna, matko?

On ci, którego półgłówkiem nazwano,
że tę fujarkę pieści leszczynową 
i jak kochankę ogrzewa kapotą, 
i rozmawiają ze sobą.

A rano?

Zbiera rosę złotą.
Bo widzisz, dziecko, świat tak ułożony,
że i zrozumieć wszystkiego nie sposób:
ludzi, drzew, ptaków - tyle jest tych głosów, 
każdego echa inaczej się słucha.
Popatrz przed siebie - tam, gdzie drogą nową
przecięli pola czarną nitką krętą,
jakby mieć mogli większą rację świętą,
że dla wygody.

Może to i prawda.

Copyright © by Wiesław Musiałowski 11/3/2007