Pomyłka

Przechwalała się stonoga:
jam w liczeniu jest mistrzynią,
gdyż tak liczne moje nogi,
wręcz rachmistrza ze mnie czynią.

Cztery z prawa, osiem z lewa,
och - liczenie mnie rozgrzewa.
Czy ja umiem liczyć kroki?
Bolą mnie ze śmiechu boki,

gdy usłyszę to pytanie,
takie śmieszne niesłychanie.
Przecież dla mnie kroków kilka,
to zaledwie krótka chwilka.

Par pięćdziesiąt - coś tu znaczy,
zatem żuczek niech wybaczy,
bo mu powiem tylko to:
u mnie para - znaczy sto.

Copyright © by Wiesław Musiałowski 10/15/2001