o jest ostatnia pieśń zawarta w próżni
- już tam jej żadne nie szkodzą ciążenia,
a ja się gubię, jak prostak podróżnik,
na tej elipsie, podążam gdzie Ziemia,
niesie mnie, niesie, i bezwładny jestem,
w otchłani piekła bose stopy moje,
a po obrocie odwrócona przestrzeń.
w otchłani piekła bose stopy moje,
a po obrocie odwrócona przestrzeń.
Ja w oceanie przypomina boję,
lecz nie wskazuje żadnego kierunku
lecz nie wskazuje żadnego kierunku
- tu się nie liczą jakiekolwiek stany,
bo w tej nicości bezwzględnych rachunków
jestem i z uczuć pośrednio wyprany.
bo w tej nicości bezwzględnych rachunków
jestem i z uczuć pośrednio wyprany.
Więc po co krążę? - bo i Ziemia krąży,
jesteśmy parą pulsem i anodą...
Copyright © by Wiesław Musiałowski 4/15/2008
jesteśmy parą pulsem i anodą...
Copyright © by Wiesław Musiałowski 4/15/2008
