akże mi tęskno do chabrów i maków,
do nizin, piasków, karłowatych sosen,
żytniego chleba i wiejskich „zalotnic"
z gustem na miarę najprostszego smaku.
Do wychowania, by bez alienacji
szanować innych i innym pozwolić
ciągnąć swój wózek doli i niedoli,
i umieć przyznać odrobinę racji.
szanować innych i innym pozwolić
ciągnąć swój wózek doli i niedoli,
i umieć przyznać odrobinę racji.
Wierzyć, że sąsiad zawsze dobrze życzy,
że nie ma między pomiędzy polami,
by życiorysu kłamstwem nie poplamić
i na nikogo nie próbować krzyczeć.
że nie ma między pomiędzy polami,
by życiorysu kłamstwem nie poplamić
i na nikogo nie próbować krzyczeć.
Tęskno za lasem pochylonym wiatrem,
za kaczeńcami - dziećmi mokrych rowów,
za tymi ludźmi, którzy by do przodu
iść potrafili, chociaż deszcz za oknem.
za kaczeńcami - dziećmi mokrych rowów,
za tymi ludźmi, którzy by do przodu
iść potrafili, chociaż deszcz za oknem.
Okiennicami z serduszkiem pośrodku,
ale najbardziej - do białych obłoków.
Copyright © by Wiesław Musiałowski 12/4/2018
ale najbardziej - do białych obłoków.
Copyright © by Wiesław Musiałowski 12/4/2018
