Niebezpieczne gry

I.

Gdy się wydaje jesteśmy bezpieczni,
w skarbcu jest więcej niż wydać możemy,
wchodzimy myśląc, że bywa bezdenne,
rozochoceni złudą dobrostanu,
niechaj zależność nie istnieje, bowiem
i tak zaczyna się wieczna opowieść
przy powitaniu, które pożegnaniem,
jakbyśmy spali w dobrobycie sennym,
więc budujemy zbrojeniowy przemysł
armie naprzeciw z bronią obosieczną.

II.

Państwa bezprawia z tysiącem języków,
państewka w roli wybranych na straty,
jakieś plemiona żyjące w spokoju
na krańcach Świata albo w środku trudno
znaleźć na mapie dawno porzuconej
i historyczne Ziemi nomen omen,
by tak rozumieć nierealną równość
bez roszczeń wobec i chęci podbojów,
lecz nie poczują, bo trzeba zobaczyć
ludzi sprzedanych bez bólu i krzyku.

III.

Na szachownicy rozgrywają partię
wielcy w mniemaniu, że tak być powinno,
że są królami jednego sezonu,
nie rozumieją, iż pionkami mata,
kiedy nadejdzie odpowiednia chwila
muszą się ugiąć przed skutkiem pomyłek
i oddać ciżbie w nadchodzących latach,
w chwili ogromu klęski i pogromu
za mordowanie niczego nie winnych
i nie ma miejsca na takiej atrapie.

IV.

Wszak nic nie znaczą trony i pałace
ani dla kretów na wypadek schrony,
gdyby coś w mózgu się poprzestawiało,
będziecie płodzić twory zmutowane,
wasi synowie będą spać z córkami.
a wy będziecie w nierządzie się pławić
i takie credo po was pozostanie,
jakiego chcecie, bo to wasza małość
rządzi, gdy napaść rzekomo ma chronić,
ale wam ciągle za mało rozpaczy.

Copyright © by Wiesław Musiałowski 31/03/2019